Trzy małe jeziorka u stóp Chryszczatej w Bieszczadach powstały według przedwojennej miejscowej ludności w sposób magiczny. Pewnego dnia po prostu zwiezło ziemię, być może za sprawą trzech olbrzymów zaklętych w kamień.
Trzy małe jeziorka u stóp Chryszczatej w Bieszczadach powstały według przedwojennej miejscowej ludności w sposób magiczny. Pewnego dnia po prostu zwiezło ziemię, być może za sprawą trzech olbrzymów zaklętych w kamień.
Najdziksza część Sudetów zaczyna się za miejscowością Bielice. Dolina Białej Lądeckiej zachwyca lasami jaworowymi w których parę lat temu grasował zabłąkany niedźwiedź.
W Zaworach – północnej, rzadko odwiedzanej, części Gór Stołowych znajduje się pas bardzo ciekawych skałek owianych legendami.
Pireneje rzadko stają się celem podróży Polaków, którzy zdecydowanie wolą leniwe wylegiwanie się na hiszpańskich plażach. Wielu osobom kojarzą się też z wysokimi górami, dostępnymi tylko dla bardzo wprawnych turystów. W rzeczywistości jest to piękny region, w którym każdy amator trekkingu znajdzie coś o odpowiednim dla niego stopniu trudności. Jednym z takich miejsc jest dolina Ordessy.
Są miejsca w polskich Tatrach, w których po prostu ,,nie wypada’’ nie być, i szlaki, których ,,nie wypada’’ nie przejść. Jednym z nich są Czerwone Wierchy. My jednak spróbujemy pokonać je inaczej niż większość turystów. Oczywiście – coś za coś. Pominiemy Kopę Kondracką. Mimo to – warto.
Polodowcowe jeziorka urokliwie wciśnięte między potężne szczyty; długie, ostre i eksponowane granie; budzący obawę i podziw żleb Drakuli, ale także liczne stada owiec pasących się na przepastnych zielonych halach pod czujnym okiem ciobanów. Panie, Panowie - oto Fogarasze, najwyższe pasmo górskie Rumunii.
Bieszczadzkie połoniny to nie tylko te znane w całej Polsce: Wetlińska i Caryńska. Znacznie mniej ludzi spotkamy na łysych wierzchołkach gór w okolicy Cisnej. Szczególnie pięknie jest tam w październiku.
Położone na granicy Polski i Czech Góry Izerskie to raj dla miłośników nart biegowych. Po obu stronach granicy wyznaczono ponad 100 km tras, a ścieżek, po których można jeździć, jest jeszcze więcej.
Tu mnie jeszcze nie było... Podczas kolejnego długiego, czterodniowego weekendu postanowiłem zwiedzić, zupełnie niesprawiedliwie, zaniedbane przeze mnie tereny, tj. Beskid Niski - Łemkowszczyznę.
Zapisz się na newsletter aby otrzymywać powiadomienia o nowościach na stronie!