Końskie. To mało znane 21-tysięczne miasto położone w północno-zachodniej części Gór Świętokrzyskich. Jego nazwa kojarzona jest z koniem, co często powoduje błędy w odmianie przymiotnika odrzeczownikowego. Wiele osób spoza regionu przymiotnik ten odmienia jako "koński", a winno być „konecki”. Jednak niewielu turystów wie, że Końskie słyną nie z koni, a z faraonów. W tym mieście znajduje się tajemnicza budowla zwana „Egipcjanką”, ozdobiona posągami czterech spoglądających na miasto faraonów…
W 1685 roku młody hrabia František Antonin Špork wizytował dobra odziedziczone po ojcu. Dotarł wówczas do doliny rzeki Łaby i okolicznych źródeł. Zwane przez lokalnych mieszkańców Kuks, miały ponoć właściwości lecznicze. To zapewne wówczas narodziła się w głowie ambitnego arystokraty myśl, by wybudować uzdrowisko, które mogłoby konkurować, a może i przyćmić Karlove Vary czy Wiesbaden.
Wysoko ponad doliną di Benio stoi na górskim stoku XI-wieczny miniaturowy kościółek. Jego wnętrze szczelnie wypełniają średniowieczne malowidła, które powstawały przez kilka stuleci.
Na wysokiej skarpie nad Supraślą stoi samotny krzyż z napisem w języku starocerkiewnosłowiańskim. Umieszczona pod nim dwujęzyczna tablica głosi: ,,w tym miejscu, na Suchym Hrudzie w 1500 r., według Latopisu zatrzymał się krzyż puszczony przez mnichów prawosławnych z pobliskiego Gródka na wody rzeki Supraśl (Supraśli) w poszukiwaniu cichej przystani życia monastycznego i duchowego’’.
W tym artykule piszemy o dwóch ciekawostkach z rejonu Bobolic – kamiennym cmentarzysku Gotów i polskim rekordziście – największym głazie narzutowym.
Gagaty Sołtykowskie to rezerwat przyrody nieożywionej położony w północno zachodniej części Gór Świętokrzyskich.Krajobraz parku przypomina wulkaniczną powierzchnię Księżyca, na której możemy zobaczyć odsłonięte tropy mieszkańców Parku Jurajskiego sprzed 200 mln lat….
Cerkwie bojkowskie, które bezpośrednio po wojnie znalazły się w granicach Polski, uległy niemal całkowitej zagładzie. Te, które możemy dziś oglądać, odziedziczyliśmy po Związku Radzieckim w 1951 roku, cztery lata po wysiedleńczej Akcji Wisła.
1687 rok jest dla Świętej Lipki datą graniczną. Zostaje wówczas poświęcony kamień węgielny pod budowę nowego kościoła. Ostatecznie kończy się okres trudności i zawirowań, a rozpoczyna czas świetności, trwający do dziś. Człowiek, który wykonał ten symboliczny gest, biskup warmiński Michał Radziejowski, również miał za sobą wiele przykrych doświadczeń, a przed sobą – wspaniałą przyszłość.
Aby zapobiec nagrzewaniu się drewnianych konstrukcji, w słowackich Čičmanach ponad 130 chałup pomalowano w białe ornamenty. Zjawisko nie ma sobie równych w Europie Środkowej.
Każdy z nas zna postać słynnego księcia Jeremiego. W barwny sposób przedstawił go Henryk Sienkiewicz w pierwszej części Trylogii - „Ogniem i Mieczem” jako niestrudzonego obrońcę wschodnich rubieży Rzeczypospolitej XVII wieku. Wycieczki z całej Polski, które przybywają do klasztoru świętokrzyskiego na Łyścu, oglądają przeszkloną trumnę, w której spoczywa według legend Jeremi Michał Wiśniowiecki.
W samym sercu Rodopów – najrozleglejszych, ale rzadko odwiedzanych gór Bułgarii stoją gigantyczne kamienne mosty. To dzieło rzeki Dylbokoto Dere.
Przemyskie Muzeum Dzwonów i Fajek jest jednym z przykładów, jak można ciekawie i niestandardowo zaprezentować dokonania artystyczne miasta i regionu. Od 2001 roku mieści się ono w barokowej wieży zegarowej.





