Wzgórza Woroniaków jaki i cała okolica są pasem granicznym
miedzy Wołyniem i Podolem w obrębie Wyżyny Wołyńsko – Podolskiej. Jednym z najwyższych wzniesień Woroniaków jest Góra Różańcowa (430 m) trawiaste wzniesienie w okolicach miejscowości Podkamień, to tu osiadł klasztor. Widok spod niego otwiera niezwykle szeroką panoramę na całą okolicę. U podnóża, miejscowość Podkamień o nieregularnym układzie uliczek, dostosowanym do rzeźby terenu. Przy dobrej widoczności z dal błyszczą się też kopuły Ławry Poczajowskiej położonej w wołyńskiej części Woroniaków.
Na sąsiednim Górze Różańcowej wzgórzu wznosi się potężna samotna skała. To od tego 17 metrowego pomnika przyrody pochodzi nazwa miejscowości. Skała owiana jest licznymi legendami i obecnie zwana jest Diabelskim Kamieniem. Ciekawa jest geologiczna geneza tegoż pomnika. Stanowi on erozyjny ostaniec, fragment dawnej rafy koralowej, pochodzącej z Morza Sarmackiego. Dzisiejsze Miodobory w postaci wału wzgórz ciągnącego się przez blisko 400 km aż do Dniestru są pozostałością owej rafy. Wzgórze wraz z Diabelskim Kamieniem jest najdalej na północ wysuniętym wzniesieniem Miodoborów i łączy się tu z pasem Woroniaków. U podnóża skały „rozsypały się” kamienne krzyże z XVII wieku, pozostałości kozackiego cmentarza.
Cerkiew na skale tworzyła kompleks wraz z jaskiniami położonymi w pobliskich wzgórzach. Według badań z dwóch pieczar większa pełniła funkcję podziemnej cerkwi, podczas gdy mniejsza celi przeznaczonej dla mnichów. W późniejszych czasach stanowiły one miejsce schronienia (dla) kozaków, a także karpackich zbójników. Obie do dziś można odwiedzać.
Właściwa historia miejscowości zaczęła się jednak wraz z pojawieniem się misji dominikańskiej. Od XIII podejmowano próby stworzenia tu klasztoru dominikańskiego, jednak kolejne najazdy tatarskie w przeciągu dwóch stuleci wciąż pustoszyły to miejsce. Także w XV wieku wraz z fundacją miejscowości Podkamień właściciel dóbr Piotr Cebrowski wzniósł klasztor wraz z kościołem. Kolejny napad tatarski w 1519 roku położył kres zarówno klasztorowi jak też rozwijającemu się miastu. Dopiero po przejęciu w II połowie XVI wieku terenów przez Cetnarów, udało się na stałe osadzić tu zakonników. Jednak i tym razem najazdy przeszkodziły w budowie świątyni.
Pierwszą próbę podjęto w 1612 roku i z przerwami budowa trwała do 1695 roku. Górę Różańcową otoczono umocnieniami ziemnymi, które przetrwały min. oblężenie tureckie w 1672 roku. Współczesna zabudowa klasztorna oraz zewnętrzne fortyfikacje pochodzą już z XVIII wieku. Najpierw w latach 1702-04 otoczono klasztor murem wyposażonym w baszty. Niezwykły system umocnień – fortyfikacje o narysie kleszczowym, wyposażone w kazamaty powstały 1746 roku według projektu inżyniera wojskowego Chrystiana Dahlkego.
Od momentu rozbiorów dalsze losy klasztoru to powolne niszczenie dziedzictwa dominikanów, choć zakonnicy przebywali tu do końca II wojny światowej. Podczas I wojny światowej pożar strawił min. cenną bibliotekę klasztorną i galerią obrazów. Jednak najwięcej zniszczeń przyniosła II wojna i czasy sowieckie. W marcu 1944 roku oddział SS „Galizien” wraz z bojówkami UPA zaatakował klasztor, w którym schroniła się okoliczna ludność i uciekinierzy z Wołynia. Łącznie przez 5 dni życie straciło ok. 600 Polaków w tym zakonnicy z klasztoru. Po wojnie władze radzieckie utworzyły w klasztorze więzienie polityczne, następnie szpital dla nerwowo chorych kobiet. Od 1997 roku podominikański kościół i część budynków klasztornych należy do greckokatolickiego zgromadzenia zakonnego, Studytów. Obecnie trwają prace remontowe w kościele.
Warto jeszcze wspomnieć o cudownym obrazie Matki Bożej Podkamieńskiej bo to on stanowiąc główny cel pielgrzymek, spowodował rozwój klasztoru. Obraz namalowany we Lwowie w 1612 roku przez nieznanego malarza przywieźli prawdopodobnie dominikanie sprowadzeni przez Cetnara. Jest to wierna kopia Matki Bożej Różańcowej z kościoła Santa Maggiore w Rzymie. Przed cudownym obrazem modlili się m.in. królowie Michał Korybut Wiśniowiecki i Jan III Sobieski. W 1727 roku obraz koronowano, od tego czasu Podkamień stał jednym z najważniejszych ośrodków kultu na Rusi zwanym często Podolską Częstochową. Po zawierusze wojennej obraz od 1957 roku przechowywany jest w kościele dominikańskim pw. Św. Wojciecha we Wrocławiu.
Przed kościołem na dziedzińcu zespołu wznoszą się
jeszcze dwa godne uwagi obiekty. Pierwszy to kolumna koryncka zwieńczona figurą Matki Bożej, ufundowana przez Stanisława Ledóchowskiego w 1719 roku, jako upamiętnienie konfederacji tarnogrodzkiej. Drugi to kaplica pw. Św. Jana Nepomucena z budowana w 1772 roku.
Do tej pory na terenie zespołu wyremontowano jedynie oratorium, gdzie odprawiane są nabożeństwa. Po prawej stronie po wejściu warto zwrócić uwagę na krucyfiks pochodzący prawdopodobnie z pierwotnego wyposażenia. Eksploatowane pomieszczenie ma też dolną cerkiew, w piwnicy. Dla miłośników militariów na pewno interesujący będzie cały system umocnień klasztoru wraz z basztami i kurtynami muru.
Informacje praktyczne:
Do Podkarmienia położonego pomiędzy Poczajowem a Brodami najwygodniej jest dojechać od strony tych ostatnich, jednak najlepszy widok na zespół jest od południa z drogi z Załoźców. Ze względu na remont wejście do kościoła wymaga negocjacji z pilnującym założenia – po lewej stronie w przejściu bramnym.
Tekst i zdjęcia: Ewa Perlińska
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| Podkamien.pdf | 495.72 KB |




