Historia Łęczycy sięga VI wieku. Pierwotnie znajdowała się na wschód od dzisiejszego miasta, na terenie obecnej wsi Tum. Po wprowadzeniu chrześcijaństwa stała się stolicą jednej z siedmiu prowincji tworzących Polskę. W X w. założono tu opactwo benedyktyńskie, na miejscu którego w 1161 r. konsekrowano kolegiatę łęczycką.

Mimo że Kowary nie są tak znane jak sąsiednie Karpacz i Szklarska Poręba, tak naprawdę mają do „zaoferowania” więcej zabytków i atrakcji. Na pierwszy plan wybijają się sztolnie uranowe i Park Miniatur Dolnego Śląska.
Jedna z najczystszych i najbardziej malowniczych rzek Mazowsza ciągle czeka na odkrycie. Płynąc kajakiem po Liwcu, można zażyć tego, co typowe dla okolic Warszawy – rzeki meandrującej wśród pól.
KRAKÓW – żywy świadek najważniejszych wydarzeń w ponadtysiącletniej historii Polski. Stolica państwa od XI do XVII stulecia, dziś centrum życia kulturalnego i prężny ośrodek naukowy – siedziba najstarszego w kraju uniwersytetu.
W XII wieku w środkowej Polsce powstały dwa podobne do siebie kościółki z okrągłymi wieżami. To oryginalne rozwiązanie zobaczymy tylko w Inowłodzu i Żarnowie. Na trasie także romański tympanon w Końskich.
W coraz większą ruinę popada mało znana perła renesansu w Dziewinie na Dolnym Śląsku. W nie remontowanym od kilkudziesięciu lat największym śląskim dworze zachowało się osiem XVI-wiecznych szczytów, autentyczne dachy i sklepienia. Wszystko położone w malowniczej miejscowości nad brzegiem Odry.
Jak zwykle nasze wakacje – to górskie wędrówki. Tym razem bazą wypadową stała się Szklarska Poręba. Jednak kilka deszczowych i zimnych dni sierpnia niesprzyjających wędrówkom po górskich szlakach stało się powodem, dla którego zaczęliśmy poszukiwać atrakcji „pod dachem”. I znaleźliśmy coś, co przykuło naszą uwagę – w niedalekiej odległości od naszej „bazy” zaznaczony na mapie zamek. Nie zastanawialiśmy się długo i z samego rana wyruszyliśmy z mapą na trasę.
Miał stać jak najkrócej, a przetrwał ponad 350 lat. Zawsze dziwię się, że drewniane Kościoły Pokoju ciągle istnieją i omijają je dziejowe zawieruchy. Wreszcie, zabytki te zostały należycie docenione i wpisane na listę dziedzictwa UNESCO.
Na zachodnim Mazowszu powstało kilka rezydencji wyjątkowych w skali kraju. Prezentujemy niektóre z nich
W Haczowie stoi największy gotycki drewniany kościół w Polsce, a może i w Europie. Przez wiele lat uchodził również za najstarszą świątynię w kraju zbudowaną z nietrwałego materiału.
Na wulkanicznym wzgórzu niedaleko Gryfowa Śląskiego znajdują się ruiny potężnego zamku zbudowanego z czarnego bazaltu. Metryką budowla sięga drugiej połowy XIII wieku, a do jej powstania miało przyczynić się spotkanie księcia z mitycznym gryfem.
Każdy z nas zna postać słynnego księcia Jeremiego. W barwny sposób przedstawił go Henryk Sienkiewicz w pierwszej części Trylogii - „Ogniem i Mieczem” jako niestrudzonego obrońcę wschodnich rubieży Rzeczypospolitej XVII wieku. Wycieczki z całej Polski, które przybywają do klasztoru świętokrzyskiego na Łyścu, oglądają przeszkloną trumnę, w której spoczywa według legend Jeremi Michał Wiśniowiecki.
Trzy małe jeziorka u stóp Chryszczatej w Bieszczadach powstały według przedwojennej miejscowej ludności w sposób magiczny. Pewnego dnia po prostu zwiezło ziemię, być może za sprawą trzech olbrzymów zaklętych w kamień.
Iłża – jedno z wielu ciekawych miasteczek na pograniczu Mazowsza i Małopolski. Jak się okazuje, centrum garncarstwa na całą Polskę średniowieczną. Dziś będzie jednak o ruinach biskupiego zamku.
Najdziksza część Sudetów zaczyna się za miejscowością Bielice. Dolina Białej Lądeckiej zachwyca lasami jaworowymi w których parę lat temu grasował zabłąkany niedźwiedź.
Średniowieczny zamek w Golubiu-Dobrzyniu to jedna z najbardziej znanych twierdz w Polsce, m.in. za sprawą turniejów rycerskich. Ile autentyczności ma w sobie sam zamek, który odbudowano ze zgliszcz tuż po wojnie?



