Wersja do wydrukuWersja do wydruku
Opactwo cystersow w LubiazuNajwiększym i jednym z najbogatszych klasztorów cysterskich na Śląsku było opactwo w Lubiążu. Skarbnica dzieł sztuki gromadzonych przez stulecia, uległa degradacji w ciągu XIX i XX wieku. Dziś z wielkim wysiłkiem dąży się do przywrócenia zabytkowi dawnej świetności.
 
W północnym skraju Pradoliny Wrocławskiej, na prawym  Tekst zastępczybrzegu Odry, opodal wielkiego kompleksu dębowych lasów, rozłożyła się wieś Lubiąż. W odległych czasach średniowiecza było to duże osiedle rzemieślniczo – handlowe. Rozwojowi miejscowości sprzyjało położenie przy jednej z najstarszych przepraw przez rzekę. W połowie XII wieku na skraju wsi, na otoczonym mokradłami starorzeczy wzgórzu, stanowiącym pozostałość starego grodu, ulokował swoje opactwo zakon benedyktynów, sprowadzony prawdopodobnie przez Bolesława Kędzierzawego.  Obok klasztoru bracia wznieśli niewielki kościół św. Jakuba.
 
Zgromadzenie nie przebywało jednak w tym miejscu zbyt długo. Wkrótce do Lubiąża trafili cystersi, a stało się to za sprawą księcia Bolesława Wysokiego, syna Władysława II. Po powrocie z wygnania w roku 1163, książę objął panowanie nad Śląskiem i upatrzył sobie Lubiąż na siedzibę fundacji nowego konwentu.  Tekst zastępczyZakonników sprowadził z saksońskiej Pforty, cysterskiego klasztoru położonego w pobliżu zamku w Altenburgu, w którym zamieszkiwała rodzina księcia przebywając na wygnaniu. W 1175 roku książę Bolesław wydał dokument fundacyjny, w którym określił uposażenie zgromadzenia. Opactwo w Lubiążu było pierwszym cysterskim klasztorem na Śląsku. Z tego konwentu w późniejszym czasie wyruszali zakonnicy by zakładać inne klasztory.
 
Zakonnicy początkowo użytkowali stare zabudowania benedyktyńskie, a jednocześnie przystąpili do wznoszenia nowej siedziby i kościoła. Zbudowana w tym czasie romańska świątynia była typową skromną bazyliką trójnawową na planie krzyża łacińskiego z transeptem, jednoprzęsłowym prezbiterium i parą kaplic po bokach. Prezbiterium i kaplice były zamknięte ścianami prostymi, w odróżnieniu od innych świątyń romańskich, zakończonych półkolistymi absydami.
 
W końcu XIII wieku. rozpoczęto wielką  Tekst zastępczyrozbudowę kościoła, w wyniku której otrzymał on istniejące do dziś wczesnogotyckie, wydłużone prezbiterium, również zakończone prosto, ale otoczone obejściem, z którego można było się dostać do dwunastu trójbocznie zamkniętych kaplic. Początkowo to wielkie prezbiterium funkcjonowało razem ze starym, romańskim transeptem i korpusem nawowym, które przekształcono w późniejszym czasie, w ciągu XIV wieku. Do kościoła przylegał od strony południowej budynek klasztoru. Składał się z czworoboku zabudowań wzniesionych wokół wirydarza i połączonych krużgankiem. We wschodnim skrzydle klasztoru mieścił się kapitularz, zaś w południowym wspólna jadalnia – refektarz. Sypialnie – dormitoria były na piętrze. Opactwo się rozbudowywało i upiększało, ulegając zmianom w ciągu kolejnych stuleci. Największe przeobrażenia w wyglądzie zabudowań lubiąskiego konwentu przyniosła gruntowna przebudowa całego kompleksu w XVII i XVIII wieku. Gotyckie wnętrze zostało zbarokizowane poprzez poszerzenie naw bocznych, dodanie im nowych sklepień, zmianę układu kaplic w obejściu, i nałożenie sztukaterii i polichromii. Miejsce ołtarzy gotyckich zajęły barokowe z obrazami M. Willmanna i rzeźbami M. Steinla. Ozdobą wnętrza były wspaniale stalle, tzw. anielskie.
 
 Tekst zastępczyOgromne zmiany nastąpiły wówczas również w wyglądzie  klasztoru. W wyniku trwających ok. 80 lat prac budowlanych powstał w Lubiążu kompleks budowli zaliczany do największych klasztorów Europy. Na miejscu starych budynków wzniesiono nowe obiekty o ogromnej kubaturze i niebywałym przepychu, nadającym całemu kompleksowi charakter niemal świeckiej rezydencji. Wszystkie budowle opactwa, wraz z kościołem, zostały połączone imponującą, dwudziestoosiową jednolitą fasadą, ozdobioną dekoracją rzeźbiarską o zróżnicowanych motywach roślinnych. Po południowej stronie kościoła powstał wielki, trójskrzydłowy budynek klauzury z przestronnym refektarzem i wspaniałą, zajmującą aż dwie kondygnacje skrzydła zachodniego, biblioteką. Jej wnętrze zostało ozdobione znakomitą iluzjonistyczną polichromią wykonaną w 1737 roku przez K.F. Bentuma. Jest to największe i najokazalsze barokowe wnętrze biblioteczne na Śląsku. Natomiast po przeciwnej, północnej stronie kościoła wzniesiono pałac opata. Również ta budowla nie ma sobie równych zarówno pod względem kubatury, jak też przepychu dekoracji. Na dolnej kondygnacji ulokowano wielki refektarz letni opata, ozdobiony malowidłem Willmanna na sklepieniu.
 
Głównym pomieszczeniem reprezentacyjnym pałacu jest Opactwo cystersow w LubiazuSala Książęca. Jest to najwspanialsze barokowe wnętrze na Śląsku, mające niewiele sobie równych w całej Europie. Sala jest ogromna, zajmuje dwie kondygnacje wschodniego skrzydła rezydencji opackiej i ma dwa poziomy wielkich okien umieszczonych w trzech ścianach. Na jej monumentalną dekorację składają się przepyszne sztukaterie wykonane przez A. Provisore, kolosalnej wielkości rzeźby F. J. Mangoldta i gigantyczny plafon namalowany przez K. F. Bentuma. Dekoracja Sali Książęcej miała określony program ideowy: gloryfikację rodu Habsburgów i chwałę wiary katolickiej.
 
Opactwo cystersow w LubiazuPo kasacie zakonu w 1810 roku cały, wzniesiony z rozmachem kompleks klasztorny, zaczął stopniowo popadać w ruinę. W budynkach klauzury w 1823 roku umieszczono szpital psychiatryczny, który w 1936 roku zamieniono na fabrykę zbrojeniową, potem na szpital armii radzieckiej, w końcu zaś na składnicę muzealną. Każda zmiana wiązała się z przebudową i niszczeniem zabytkowych wnętrz. Rozkuwano zabytkowe sztukaterie i wspaniałe polichromie. Bezcenne ruchome wyposażenie uległo rozproszeniu. Dziś kościół stoi całkowicie opustoszały, ale zabezpieczony. Od 1962 roku prowadzi się w całym kompleksie żmudne i niezwykle kosztowne prace konserwatorskie.
 
Część pomieszczeń klasztoru i pałacu opata jest odrestaurowana i udostępniona do oglądania. Można podziwiać wspaniałą Salę Książęcą i refektarze. Trwają prace w bibliotece. Cały kompleks przykryto nowymi dachami. Nadal jednak wiele pomieszczeń, w tym sam kościół z kaplicami - wymaga restauracji. Również pozostałe budowle wchodzące w skład opactwa: kościół św. Jakuba, kancelaria, wozownia, wielki browar, inne budynki gospodarcze, wspaniale niegdyś ozdobione – pozostają nieodnowione, zaledwie zabezpieczone przed dalszym niszczeniem. Mimo tych widocznych zniszczeń, przebywając w Lubiążu, pozostajemy pod wrażeniem zarówno ogromu tego miejsca, skali zabudowań tonących w morzu zieleni, jak też wspaniałości dzieł sztuki, których ocalałą część możemy oglądać.

Tekst: Ewa Korpysz

Zdjęcia: Ewa Korpysz, Jakub Jagiełło

ZałącznikWielkość
lubiaz.pdf531.89 KB