Jesteś tutaj

Śladem zagubionych wiaduktów w Puszczy Rominckiej

Wersja do wydrukuWersja do wydruku
Wiadukty Stańczyki, Kiepojcie, ŻytkiejmyRzymskie akwedukty w Polsce? Nie... Poukrywane w ostępach Puszczy Rominckiej wiadukty nieczynnej linii kolejowej Gołdap-Żytkiejmy są znacznie młodsze, choć także monumentalne. Robią ogromne wrażenie, gdy się patrzy na nie z dołu. Idąc górą – można jednak jeden z nich przegapić, a dotarcie do nich – poza najbardziej znanym w Stańczykach – wymaga trochę wysiłku.
 
 
Podróż śladami tajemniczych Wiadukty Stańczyki, Kiepojcie, Żytkiejmywiaduktów proponuję rozpocząć nie w tłumnie odwiedzanych Stańczykach, lecz w Żytkiejmach. Zachował się tu, widoczny z drogi na Gołdap – pomijany w większości przewodników – niezbyt duży budynek z czerwonej cegły z wyraźnie widocznym napisem: „Schittkehmen”. Podobno do lat 60. można było zobaczyć koło niego także cztery wagony towarowe, zwrotnicę i semafor. To budynek stacji kolejowej nieistniejącej linii kolejowej Gołdap-Żytkiejmy.
Linia ta to pozostałość czasów niemieckich. Rozpoczęto jej budowę w 1910 roku, a oddano do użytku – po przerwie związanej z działaniami pierwszej wojny światowej – w 1927 roku. Prowadziła z Żytkiejm, na północ, poprzez Puszczę Romnicką, i łączyła z linią z Gołdapi do Wiadukty Stańczyki, Kiepojcie, ŻytkiejmyKrólewca. Do 1945 roku wykorzystywano ją dla ruchu towarowego i pasażerskiego.
Ponieważ trasa kolejowa biegła po terenie pagórkowatym, przecinającym wiele głębokich jarów rzek, wybudowano jedyne na skalę polską, wysokie wiadukty (mosty) o smukłych filarach i arkadowych łukach, od góry zabezpieczone ażurowymi barierami (dziś – poza tymi w Stańczykach – zniszczonymi). Zaprojektowali je najprawdopodobniej już w 1905 roku włoscy architekci, a do ich konstrukcji użyto żelazobetonu.
 Mosty budowane były parami: zabezpieczenie na wypadek zniszczenia jednego z nich podczas działań wojennych, jednak przez wiadukty południowe nigdy nie przejechał pociąg – nie zostały ukończone. Północne jednak zwycięsko przetrwały wojnę – dopiero w 1945 roku idące po nich tory rozebrali Rosjanie.
Do wiaduktów w Kiepojciach dojedzie się z Żytkiejm drogą na Gołdap, prowadzącą poprzez Puszczę Romnicką. W miejscowości ostały się dwa zespoły wiaduktów: jeden pojedynczy i jeden podwójny. Do pierwszego z nich łatwo dojedziemy, skręcając w Kiepojciach w pierwszą drogę w prawo (nieutwardzoną) – wiadukt przechodzi nad nią. Dotarcie do drugiego, nad rzeką Bludzią, wymaga lepszego obuwia – trzeba wejść na nasyp przy pierwszym wiadukcie (stromo!) i przejść po nim ok. 5-7 min. w kierunku wschodnim. Ciekawa rzecz, że w Kiepojciach część łuków wiaduktów jest wykończonych od dołu cegłą, czego nie ma w pozostałych miejscowościach.
Stańczyki uczyniły ze swojego podwójnego wiaduktu (o długości 200 m, najwyższego ze wszystkich opisanych – 40 m, tym razem nad rzeką Błędzianką) prawdziwe „miejsce turystyczne” – tablice o nim informujące i kierujące do głównej atrakcji są rozmieszczone praktycznie wszędzie, a z samego mostu można nawet za odpowiednią opłatą skakać na banji. Jest tu parking, za wstęp się płaci, a spacer nasypem jest uniemożliwiony przez ogrodzenie (przegradzające jednocześnie szlaki turystyczne).
W Botkunach także jest podwójny wiadukt – nad rzeką Jarką. Wiadukty Stańczyki, Kiepojcie, ŻytkiejmyProwadzi do niego, a w zasadzie nim, czerwony szlak (ok. 15 min. od miejscowości), w sposób prawie niezauważalny wprowadzający na nasyp. Przy gorszej pogodzie, jeśli skupimy się tylko na tym, co mamy pod nogami i nie szukamy wiaduktu, możemy nawet przejść po nim, nie zauważywszy tego. Aby w pełni zobaczyć skryty w cienistym jarze wiadukt, trzeba zejść nad rzekę – zejście jest strome, błotniste i śliskie, jednak widok spod mostu wart jest wysiłku i ryzyka nieplanowanej kąpieli.
Tyle zostało z poniemieckich wiaduktów. Ile będzie z nich za jakiś czas – nikt nie wie, gdyż ich stan ciągle się pogarsza (remontowane są jedynie te w Stańczykach). Mostu w pobliżu miejscowości Pluszkiejmy od 10 lat już nie ma – rozebrano go ze względu na zły stan, zagrażający bezpieczeństwu. Puszcza Romnicka kryje jeszcze wiele mniejszych i mniej ozdobnych mostów oraz przejazdów – pozostałości niewątpliwie malowniczej linii. Zachęcam do wędrówki ich śladem.
 
Informacje praktyczne:
Wiadukty Stańczyki, Kiepojcie, ŻytkiejmyWszystkie wiadukty znajdują się w pobliżu drogi Żytkiejmy-Gołdap. W Kiepojciach do pierwszego pojedynczego wiaduktu należy skręcić w pierwszą gruntową drogę w prawo (znajduje się on ok. 1 km od głównej drogi); aby dotrzeć do wiaduktu podwójnego, trzeba iść ok. 5-7 min nasypem.
Do wiaduktu w Stańczykach poprowadzą z głównej drogi drogowskazy (zjeżdżając na Stańczyki i przejeżdżając przez miejscowość trafia się praktycznie pod sam wiadukt).
W Botkunach należy iść ok. 15 min. czerwonym szlakiem od dawnej stacji kolejowej.
Polecam mapę wyd. Demart Suwalszczyzna w skali 1:75000 – na niej wiadukty są zaznaczone bez błędów, co zdarza się na innych mapach. Jako uzupełnienie odcinka w okolicach miejscowości Botkuny (mapa Demartu jej nie obejmuje) może służyć np. Suwalszczyzna wyd. Copernicus w skali 1:100 000 (uwaga! Na tej mapie wiadukty w Kiepojciach są błędnie zaznaczone).

 

Podsumowanie
Region Warmia i Mazury
Województwo warmińsko-mazurskie
Kategoria Zapomniane miejsca
Typ trasy Trasa piesza, Trasa rowerowa, Trasa samochodowa
Mapa
  • Trasa piesza
  • Trasa rowerowa
  • Trasa samochodowa
  • Zapomniane miejsca