Jesteś tutaj

Na narty: Chopok Jasna vs Oszczadnica

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

oszczadnicaDruga część testu najlepszych słowackich ośrodków narciarskich. Oszczadnicę i Chopok różni bardzo wiele, łącznie z wysokością gór, po których się jeździ. Gdzie lepiej wybrać się na narty?

Oba ośrodki – Snowparadise Vel’ká Rača i chopok jasnaSki Jasná Chopok dorobiły się pięciogwiazdkowego (najwyższego) odznaczenia od Narodowego Centrum Turystyki Słowacji. Podobnie wyróżniono miejscowości, o których pisaliśmy w listopadzie – Donovaly i Rużomberk. Oprócz nich najlepsze miejsca na narty na Słowacji to Vratna i Strbske Pleso.
 
Na pierwszy rzut oka wszystko różni położony w sercu Kysuckich Beskidów kompleks narciarski w Oszczadnicy od renomowanego Chopoka. Wysokości, warunki śniegowe, ilość tras niewątpliwie przemawiają za tym drugim. Tak jest teoretycznie, ale postanowiliśmy sprawdzić, jak jest w praktyce.
 
Dojazd do Oszczadnicy nie nastręcza zbyt wielu kłopotów. Bez stresu dotrzeć tu można w jeden dzień ze Zwardonia, Żywca czy nawet Bielska Białej. Od Skalitego możemy pojechać skrótem – wąską drogą, jeśli jest przejezdna. Dojazd do samych wyciągów może stwarzać pewne problemy podczas bardziej śnieżnych zim. Dolne stacje znajdują się ok. 3-4 km od zabudowań Oszczadnicy. Powoduje to, że praktycznie nie mamy szans na mieszkanie przy stoku. Dojechać do wyciągów można samochodem lub skibusem.
 
chopok jasnaOszczadnica położona jest dość nisko, w dolinie na wysokości 450-500 m. Nie wjedziemy tu wyżej niż na 1048 m, co może stawiać pytania, co do ilości śniegu. Rzeczywiście leży on tu krócej niż np. w Rużemberku, Donovalach czy na Chopoku. Jednak, zazwyczaj śnieg utrzymuje się tu co najmniej do końca marca i w środku zimy spokojnie możemy ruszać na Wielką Raczę.
 
Jeżeli przyjechaliśmy tu na cały dzień, to prawdopodobnie w kasie zostawimy ok. 90 zł (750 Sk w sezonie, ale w czasie świąt 850 Sk). W przypadku karnetu 6-dniowego zaoszczędzimy 17%, a karnety dla dzieci tańsze są o 30%. Mile zaskakuje możliwość wyboru spośród wielu opcji biletów wjazdowych – łącznie z systemami punktowymi i biletami rodzinnymi. Niestety nie działają tu zniżki studenckie. Cenowo Oszczadnica wypada porównywalnie do konkurencyjnych ośrodków po tej stronie granicy.
 
Zaczynamy od wyciągu „A”, który, mimo że nowy (4-osobowe krzesełka), wlecze się okropnie i często staje. Wjazd na górę – prawie 20 min. Być może mieliśmy pecha, ale sytuacja ta powtarzała się przez cały dzień. Trasy pod wyciągiem (a są aż dwie: łatwa niebieska i trudna czerwona) bardzo ładne, choć trochę wąskie w dolnych odcinkach. Można tutaj jeździć także i wieczorem. Bardzo fajna, ale dość trudna czarna trasa „3” prowadzi z górnej stacji wspomnianych krzesełek do sąsiedniego orczyka.
 
Do nauki jazdy może posłużyć ulokowany na oszczadnicagrzbiecie góry orczyk „D”. Ma on też charakter transportowy i pomoże przedostać się nam na ciekawe trasy w Lalikach. Działa tu 4-osobowy wyciąg krzesełkowy oraz tele-mix (połączenie krzeseł z gondolą, taki jak na Novej Holi w Donovalach). Zwłaszcza ta druga kolejka jest bardzo wydajna i w ciągu 6 min wwiezie nas ponad 400 m do góry. Stąd możemy wybrać wspaniale poprowadzone trasy: czerwoną „10” z możliwością przejechania stromej i trudnej ścianki na sąsiedniej czarnej trasie („11”) oraz również dość trudne czerwone „ósemkę” i „dziewiątki”. Niestety, czasami trasy te nie są dobrze przygotowane. Gdy mieliśmy okazję tam jeździć, śniegu było prawie 40 cm, a mimo to można było się nadziać na kamienie lub (rzadziej) trawę.
 
Kompleks narciarski w Oszczadnicy zbiera punkty za bardzo wydajne wyciągi (prawie same krzesełka), brak kolejek, świetne trasy zjazdowe, których jest bardzo dużo (12 na 5 wyciągów!). Mimo niewielkich braków naprawdę można polecić ten ośrodek, jeśli oczywiście śnieg utrzymuje się w niższych górach.
 
A jak wygląda sytuacja na Chopoku? Najbardziej rozbudowany ośrodek narciarski Środkowej Europy zbiera różne recenzje i komentarze – od zachwytów po rozczarowania. Dużo zależy od pogody, na jaką trafimy. Dlatego na Chopoku jeździliśmy parę razy w różnych warunkach.
Pierwszy rzut oka na mapkę tras i wyciągów upewnia nas, że poczyniliśmy dobry wybór jadąc tu na narty. Ale w tym musi być jakiś haczyk, a bywa nawet kilka.
 
oszczadnicaPrawie nigdy nie kursuje orczyk „N”, a razem z nim zamknięta jest trasa nr 4. Czarne – „trójka” oraz „siódemka” są nieprzygotowane i (uwaga!) nieoznakowane w terenie. Wycieczka na jedną z tych tras może dużo kosztować czasu i energii, nie wspominając o możliwości zgubienia się. Skoro trasy te są zamknięte, to wszyscy koncentrują się na głównej szerokiej trudnej nartostradzie nr 1 i 2. Bardzo rzadko, ze względu na wiatr, kursuje także orczyk na sam szczyt Chopoka i dwuosobowe krzesełka na Koński Gruń.
 
Niestety informacja na dole często pokazuje, że „wszystko działa, wszystko jest ok”, a zatem kasa pobiera normalne stawki za bilet. Krytyczny moment nastąpił w zeszłym marcu, kiedy przez tydzień chodziły tylko orczyki oraz jedna gondola (ok. 30% wyciągów), a mimo to bilet kosztował 790 Sk. Miejmy nadzieję, że taka sytuacja to tylko wypadek przy pracy.
 
A teraz plusy Chopoka: to przede wszystkim świetne, szerokie i optymalnie strome trudne trasy czerwone. „Jedynka”, „dwójka”, „jedenastka” i „dwunastka”. Na tej ostatniej ze względu na nasłonecznienie czasem brakuje śniegu. Bardziej wymagającym można polecić czarną trasę (numer „6”) z wielkimi muldami. Dla początkujących z kolei idealne jest Otupne – miejsce, skąd rusza kolejka gondolowa (teoretycznie 4-osobowa, ale w praktyce śmieszne kabinki mieszczą do 2 osób). Obok kolei prowadzi świetna do nauki jazdy prosta trasa niebieska. Na dole można skorzystać z paru króciutkich orczyków.
 
Wyciągi są raczej wydajne, a szczególnie wśród nich wyróżnia się 6-osobowa kanapa z Zahradek. Mimo to, na Chopoku często tworzą się kolejki do wyciągów. Spowodowane jest to prawdziwym najazdem turystów na ten ośrodek i dużą jego popularnością wśród Ukraińców, Polaków i Węgrów. W końcu nie wszędzie możemy jeździć na wysokościach do 2000 metrów.
 
Ceny w ośrodku narciarskim Jasna-Ski utrzymują się na poziomie nieco wyższym od konkurencji. Za bilet dzienny na kompleksy Chopok Sever i Chopok Juh (południowe stoki z wyciągami krzesełkowymi i ciekawymi trasami) zapłacimy od 790 do 890 Sk (w okresie świątecznym) i jest to o 40 Sk (5 zł) drożej niż w Oszczadnicy. Także i tu możemy wybrać spośród wielu rodzajów karnetów, choć nie ma systemu punktowego. Co ważne, duże zniżki przewidziano tu dla posiadaczy kart ISIC, EURO<26, GO<26 lub ITIC (630 Sk za dzień jazdy). Jednak kupując 6-dniowy karnet zaoszczędzimy tylko 11% kwoty, podczas gdy w innych ośrodkach może być to nawet dwa razy więcej.
 
Od niedawna dodatkowym czynnikiem zachęcającym do podróży na Chopok jest działający niedaleko Liptowskiego Mikulasza park wodny Tatralandia. Po nartach możemy udać się przy pomocy skibusa do basenów z wodą geotermalną.
 
Zacięty pojedynek czołowych ośrodków narciarskich nie wyłania jednoznacznego zwycięzcy. Każdy z kompleksów ma swoje mocne i słabe strony. O włos wygrywa Oszczadnica. Chopok ma atuty, które powinien wykorzystywać, a nie do końca tak się dzieje. Nie dopuszczalne jest np. nieoznakowanie w terenie tras, które znajdują się na mapach ośrodka. Jeśli szukamy wielkich gór – spróbujmy Chopoka, a jeśli spokoju i mniejszego tłoku – bardziej ucieszy nas stacja Vel’ká Rača. W Internecie: www.velkaraca.sk i www.jasna.sk.
 
Tekst: Jakub Jagiełło
 
(pełna punktacja w wersji pdf)

 

ZałącznikWielkość
PDF icon oscadnicaNaStrone.pdf402.81 KB
Podsumowanie
Państwo Słowacja
Kategoria Narty
Mapa
  • Narty