Jesteś tutaj

Na narty: Donovaly vs Rużomberok

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

ruzomberokPrzez ostatnie kilka lat przybyło kilka dobrych ośrodków narciarskich na Słowacji, a te, które były, zostały znacznie zmodernizowane. Poniżej pierwsza część porównania czterech miejscowości, które stwarzają warunki do szusowania. Na pierwszy ogień idą położone niedaleko siebie PARK SNOW Donovaly i Skipark Rużomberok.

 
Nasz test przeprowadzaliśmy w marcu bieżącego ruzomberokroku, kiedy warunki uprawiania narciarstwa były dość trudne i można było sprawdzić rzeczywiste przygotowanie tras oraz podatność stoków na „wytapianie”. W skład odwiedzonych przez nas ośrodków weszły także Osčadnica oraz Jasna Ski na Chopoku. Ich porównanie przedstawimy w następnym artykule.
 
Miejscowości Donovaly i Rużomberok położone są zaledwie 27 kilometrów od siebie, można więc jeździć raz w jednym, raz w drugim ośrodku, jeśli mamy własny transport. Gorzej, jeśli jesteśmy zdani na komunikację publiczną – mimo że leżą przy drodze międzynarodowej E77, autobusy nie kursują za często. Z Polski najłatwiej dojechać tu przez przejście graniczne w Chyżnem lub Korbielowie i następnie przez Dolny Kubin. Niezależnie czy pojedziemy do Rużomberka, czy dalej na południe, do Donovalów, na nartach będziemy jeździć w paśmie Velkej Fatry, jednym z najpiękniejszych i, o dziwo, najbardziej dzikich na Słowacji.
 
donovalyRzut oka na mapki z trasami pozwala sądzić, że w Donovalach zdecydowanie przeważają proste niebieskie trasy, a na Malinnem w Rużemberku aż roi się od czerwonych kresek pociągniętych od górnej do dolnej stacji wyciągu. Rzeczywistość wygląda niestety trochę inaczej.
 
Donovaly po przyjeździe zaskakują nas pozytywnie – poprzez samo przygotowanie i oznakowanie ośrodka oraz negatywnie – pomiędzy dwoma kompleksami wyciągów przechodzi ruchliwa droga. Stacja Nova Hol’a nie jest skomunikowana wyciągiem z Zahradište, także albo jeździmy po „niebieskich” albo po „czerwonych” trasach. Co więcej, przejście między wyciągami może być niebezpieczne ze względu choćby na brak widocznych przejść dla pieszych. Na szczęście w centrum miejscowości rozwieszono dwie kładki ponad drogą.
 
Kupujemy całodzienne karnety w PARK SNOW Donovaly za 750 (lub 850 w sezonie) koron i ruszamy na stoki. Przewidziano także rozmaite kombinacje karnetów łącznie z systemem punktowym i godzinowym. Można także nabyć bilet na kilka dni w sezonie. Opłaca się kupić karnet kilkudniowy – wtedy zaoszczędzimy do 20% ceny. Dzieci mają ok. 30% zniżki.
 
Najpierw penetrujemy łatwą górkę Zahradište z ruzomberokniewielkimi przewyższeniami sięgającymi do 120 m. Dla początkujących przewidziano tu kilka króciutkich prostych wyciągów orczykowych, których nie polecamy bardziej zaawansowanym narciarzom. Dość szybki i przepustowy wyciąg krzesełkowy wciąga nas na górę, na trasy 4 i 6 o długościach 700 i 800 metrów. Ta część góry jest dośnieżana oraz dobrze przygotowana ratrakiem, nie widać żadnych wystających kamieni ani korzeni. Praktycznie – żadnych uwag. Gorzej z trasą nr 5 i z gastronomią. Czynny jest tylko jeden bufet na 10 wyciągów.
 
Przenosimy się na Novą Hol’ę. Tutaj wita nas superszybki wyciąg, gdzie na jednej linie zamontowano krzesełka oraz gondolki (tzw. telemix). Jego przepustowość jest bardzo dobra i rzadko tworzą się tu kolejki. W ciągu kilku minut wwozi nas ponad 450 metrów w górę na czubek Novej Holi (1361 m). Stąd można zjechać dość trudną czerwoną trasą 2 do orczyka lub jedynką czy dziewiątką na sam dół. Niestety te dwie ostatnie trasy nie są tak dobrze przygotowane – spod śniegu wystaje ziemia, przeszkadzają także bryłki lodu. Łatwo uszkodzić sobie nartę (co mi się niestety udało). Zwłaszcza wytarty jest fragment trasy 9 w miejscu, gdzie jedziemy wąską rynną. Sąsiednia trasa czarna 10 nie jest ratrakowana. Jedynka obfituje zaś w długie proste odcinki i strome, dość trudne do zjazdu, ściany.
 
Ogólne wrażenia z Donovalów są jak najbardziej pozytywne. Każdy znajdzie tu trasę dla siebie, choć raczej trudno będzie się im spotkać na stoku. Wadą jest także mała liczba punktów gastronomicznych. Najbardziej zadowoleni jesteśmy z nowoczesnej infrastruktury wyciągowej, która szybko i bez kolejek dowozi narciarzy na trasy.
 
Również w Rużomberku nie ma problemu z kolejkami do wyciągów. Nowoczesną inżynierię prezentuje tu kolejka gondolowa wwożąca z zastraszająco niskiej (jak na trasy narciarskie) wysokości 545 m na 960 m oraz czteroosobowy wyciąg krzesełkowy. Zapłacimy za nie podobnie jak w Donovalach. Koszt jednodniowego karnetu to wydatek 730-790 koron słowackich, bardziej opłaca się jednak zainwestować w karnet kilkudniowy (oszczędności podobne, jak w poprzednim ośrodku). W Rużomberku nie ma niestety systemu punktowego.
 
donovalyNiezbyt miłe zaskoczenie czeka nas już po wjechaniu kolejką gondolową na stację Malinne. Okazuje się, że co prawda, wszystkie wyciągi kursują, ale przygotowana jest tylko jedna (!) trasa, na której, jak się można domyślać, szusują wszyscy narciarze. A folderki reklamujące ośrodek przy kasie sugerowały istnienie aż siedmiu tras narciarskich. Tras czarnych nr 4 i 7 w ogóle nie możemy znaleźć w terenie. Piątka natomiast zarosła małymi choinkami, więc chyba dawno nikt tam nie jeździł (ale wyciąg przy niej chodzi). Trasy 2 i 3 to właściwie jedna lodowa rynna, nieprzygotowana przez ratrak. Można więc jeździć tylko po jedynce.
 
Dobrze, że jest ona szeroka i zazwyczaj dobrze przygotowana. Mimo jej ponad 100 metrowej rozpiętości bywa dosyć zaludniona narciarzami o różnych umiejętnościach jazdy (nie ma niebieskiej trasy w tym ośrodku poza trasą na sam dół). Na szczęście spod śniegu nie wychodzą żadne kamienie ani gleba. Prowadząca na sam dół trasa nr 1 (łączna długość to prawie 4 km) najczęściej jest nieprzejezdna ze względu na brak śniegu. Kto jednak zdecyduje się nią pojechać, zażyje długiego widokowego zjazdu, podczas którego przyda się mocny rozpęd.
 
Rużomberok pozostawia w nas mieszane wrażenia: z jednej strony trasy i wyciągi świetnie przygotowane; z drugiej – „wpadka” z zarośniętymi stokami i nieprawdziwą informacją. Jeśli jedziemy z osobami o różnym stopniu umiejętności jazdy na nartach, wybierzmy więc Donovaly. Rużomberok zadowoli tych, którym nie przeszkadza jazda po jednej, szerokiej i dość trudnej trasie.
 
Tekst i zdjęcia: Jakub Jagiełło

 

ZałącznikWielkość
PDF icon donovaly.pdf304.72 KB
Podsumowanie
Państwo Słowacja
Kategoria Narty
Mapa
  • Narty