Jesteś tutaj

Szlak romański: dawny kościół joannitów w Zagości

Wersja do wydrukuWersja do wydruku

zagośćW 1154 roku Henryk Sandomierski wyruszył na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W następnych latach sprowadził do Polski joannitów zwanych także Zakonem Maltańskim. Rycerze z Jerozolimy osiedlili się w Zagości.

Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego zagośćz Rodos i z Malty, zwanych joannitami, powstał z nieformalnego bractwa przy jednym z włoskich szpitali. Bractwo pod wodzą rycerza Gerarda zostało uznane przez papieża Paschalisa II w 1113 roku. Dość szybko zajęło ono posiadłości w basenie Morza Śródziemnego, m.in. Maltę, Rodos i Cypr.
 
Henryk Sandomierski sprowadził szpitalników do Polski niedługo po odbyciu pielgrzymki do Jerozolimy. Prawdopodobnie było to jeszcze przed 1166 rokiem. W tym czasie powstał również kościół oraz szpital, którymi opiekowali się joannici. Ok. 1170 roku świątynia została uposażona.
 
Komandoria joannitów przetrwała w Zagościu do 1317 roku. Szpitalnicy wpadli bowiem w zatarg z biskupem kujawskim Gerwardem po tym, jak część z nich (z komandorii w Lubieszewie) najechała tereny należące do hierarchy. W ramach zadośćuczynienia joannici zostali zmuszeni do oddania Zagości biskupowi.
 
Obecna świątynia w Zagości to efekt wielu przebudów prowadzonych na przestrzeni stuleci. Pierwotny kościół powstał w 3. lub w 4. ćwierci XII wieku. Była to niewielka budowla z prosto zamkniętym prezbiterium i (prawdopodobnie) wieżą od zachodu. W XIV wieku dodano zakrystię i nowe wieloboczne zamknięcie prezbiterium. Ponadto w latach 1900-02 powstała nowa nawa z kaplicami. Po szpitalu nie zachował się żaden ślad.
 
Pierwotny wygląd kościoła możemy dziś zobaczyć w… Wiślicy, gdzie do dziś istnieje cios z rytem zagojskiej świątyni. Na miejscu z pierwotnej świątyni pozostały ściany z romańskimi oknami w prezbiterium. Okna dawnej nawy zostały przekształcone we wczesnym gotyku na ostrołukowe.
Ponadto ściany romańskie mają bardzo ciekawą dekorację – za pomocą płycin i kolumienek.
 
zagośćJednak to, co robi największe wrażenie, to zagojskie syreny, umieszczone na fryzie dawnej ściany północnej (obecnie w zakrystii). Są to dwie rzeźby kilkudziesięciocentymetrowej długości, które zapewne „miały za zadanie” chronić świątynię od złych mocy. Takie dekoracje umieszczano zwykle od strony północnej (gdyż stąd miało nadchodzić zagrożenie), a zobaczyć można je także w Gościszowie i w Inowrocławiu.
Do mitycznych przedstawień zalicza się także smok wyryty na jednym z ciosów, umieszczonych również na ścianie północnej.
 
Świątynię w Zagości warto zobaczyć nie tylko dla syrenek czy ciekawej bryły kościoła. To także miejsce o ważnej roli w dziejach Polski, choć nieco zapomniane, a także o niezwykłym średniowiecznym klimacie.
 
Informacje praktyczne:
Zagość leży na Ponidziu, nad rzeką Nidą, 15 km od Buska Zdroju i 17 km od Pińczowa. Najlepiej dojechać tu drogą z Wiślicy lub Gacków. W zimie może istnieć problem z dojechaniem. Żeby obejrzeć syrenki, trzeba wejść do kościoła.
 

 

Podsumowanie
Region Małopolska
Województwo świętokrzyskie
Mapa